POPRZEDNIA STRONA

Żydowska "haggada"

Wpis ze stycznia 2026 w serwisie Youtube (pisownia oryginalna)

 @אלכס רוזנשיין

Nawet najdelikatniejsze proby Watykanu zmiany swojej wielowiekowej narracji nienawisci do zydow sa stanowczo odrzucane!Narracja gloszona z ambon doprowadzila do przesladowan tego narodu,wypedzania,pogromow,az do niespotykanego w swiatowej historii holokaustu natzistowskiego,.Tamtejszy papierz nie tylko byl obojetny na totalna zaglade zydow a wrecz popieral natzistowskie Niemcy.Proby pojednania katolicko-zydowskiego,jak naprzyklad prtoponowany jedyny w roku dzien judaizmu,doprowadzaja wrecz do wscieklosi nie tylko rzesze katolikow ,lecz nie w mniejszym stopniu kaplanow ,az do najwyzszej rangi,lub udyplomowanych katolickich teologow.Jan Pawel 2,niewatpliwie jeden z najmadrzejszych i najbardziej swiatlych papierzy,zdyskredytowal siebie kompletnie w oczach katolikow przez jedno zdanie proby pojednania.Tym bardziej jest to zaskakujace odnosnie polakow dla ktorych przed wypowiedzeniem tego zdania byl powodem do dumy narodowej.Historycznie,w latach po powstaniu chrzescianstwa(jako odlamu judaizmu,o czym wiekszosc katolikow,jest swiecie przekonana ze to herezja),gloszona niechec do tradecyjnego judaizmu,byla logicznie usprawiedliwiona,inaczej chrzescianstwo po prostu by nie powstalo,a napewno nie zalaloby swiat.Natomiast obecnie nie ma zadnej logicznej podstawy do tej nieukrywanej niecheci,a wrecz nienawisci do zydow,juz nie mowiac o probach pojednania.Obecnie ta postawa zdecydowanej wiekszosci katolikow(w odroznieniu od wiekszosci protestantow)opiera sie na wielowiekowym bazpodstawnym antysemityzmie,a w ustach kompetentnych teologow na interpretacji pisma swietego,pasujacego do nieukrywanej niecheci do zydow.Inni" fachowcy"od talmudu,uzasadniaja swoja postawe"cytowaniem"wersetow talmudycznych lub odpowiednich wypowiedzi jakichs rabinow.Jeszcze inni znajduja pretekst w dzialaniach Izraela podczas wojen na Bliskim Wschodzie,nie majac pojecia o ich podlozu,ani o faktach.Jeszcze inni opieraja sie na "faktach"ze zydzi pragna"rzadzic swiatem"A tak naprawde te absurdalne zarzuty obecnie zastapily"wine calego narodu za ukrzyzowanie Chrystusa","mordy rytualne"i wiele innych"objektywnych powodow" do coraz bardziej nieukrywanego antysemityzmu.A czy w Pismie Swietym moznaby znazc chocby jedno zdanie,wzywajace do nienawisci so innych narodow czy religii?Wrecz przeciwnie-wielokrotnie wzywa do milosci i pojednania!

* * *

Jak powiedział kiedyś  ks. prof. W.Chrostowski:" My próbujemy [...]  w tym myśleniu o wojnie odtworzyć to, co się wydarzyło. Próbujemy odtworzyć kto, gdzie, kiedy, ile osób, dlaczego, itd. My myślimy na sposób historyczny - chcemy odtworzyć fakty. ...  dla Żydów fakty nie mają żadnego znaczenia. Proszę to zapamiętać, mówię to z długiego doświadczenia. Żydów nie interesuje historia jako taka. Nie mają pojęcia historii obiektywnej. Co ich interesuje? Żydów interesuje haggada o przeszłości - opowiadanie o przeszłości. A to jest zupełnie co innego. Nie liczy się to co się wydarzyło. Ważne jest to, jak się to opowiada." I przykład takiej haggady  mamy w powyższym wpisie. Fakty się nie liczą, liczy się opowiadanie o przeszłości. Jest to typowe talmudyczne odwracanie kota ogonem i robienie ofiar z prześladowców. W zasadzie na każde kłamliwe zdanie w tej wypowiedzi trzeba by dać co najmniej kilka tytułem sprostowania ale na to brakuje tu miejsca. Jest to zbiór wielu żydowskich kłamstw, bowiem pierwsze prześladowania chrześcijan wyszły właśnie od Żydów nie mówiąc już o dokonanym przez nich bogobójstwie, za które wzięli dobrowolnie na siebie zbiorową odpowiedzialność (Mt 27,25): "A cały lud zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze."   Warto sięgnąć po pracę, której autorem jest Maurice Pinay  pt. "Spisek przeciwko Kościołowi" (wydawnictwo ANTYK)  ukazującej w sposób bardzo dobrze udokumentowany wielowiekową walkę Synagogi z Kościołem.  Nie jest  więc  prawdą, że Żydzi nie mają ze złem w Kościele zupełnie nic wspólnego.  Maurice Pinay – to  pseudonim jezuity, księdza Joaquina Saenza y Arriagi , a pierwsze wydanie tej książki  ukazało się  w roku 1962 tuż po rozpoczęciu obrad Vaticanum II w języku włoskim. Wydanie to  rozpoczynało się od stwierdzenia, że  jednym z celów  jego zwołania, było przekonanie go do oświadczenia, że Żydzi nie ponoszą odpowiedzialności za ukrzyżowanie Zbawiciela, to znaczy, że nie byli winni bogobójstwa. Następnie, zgodnie z przewidywaniem, propozycję tę wysunięto, użyto wielkiego nacisku żeby ją przyjąć, oraz żeby coś, nawet po rozmydleniu, w końcu zostało zaaprobowane.  Żydzi naciskali rożnymi drogami na aby przeforsować swój punkt widzenia.  Jules Isaac, główny redaktor Nostra Aetate  należał przecież do tej potężnej masońskiej organizacji złożonej jedynie z samych Żydów  B’nai B’rith . Znamy już wkład Jules Isaaca w redagowanie Nostra Aetate, ale może jeszcze nie są znane łaskawe ukłony w kierunku judaizmu, które poprzedziły soborowy dokument pojednania, ani też manewry B’nai B’rith wokół niego.  Ralph Wiltgen opowiada, że 31 sierpnia 1964, na dwa tygodnie przed otwarciem trzeciej sesji soboru, złożył mu wizytę pan Lichten, dyrektor departamentu spraw międzykulturowych A. D. L. (Anti-Defamation League of B’nai B’rith): “Był bardzo zaniepokojony faktem, że zdanie uniewinniające Żydów od ukrzyżowania Chrystusa, zostało usunięte z dokumentu soborowego twierdząc, że to zdanie było dla Żydów najistotniejszym elementem dokumentu… Powiedział ponadto, że złożył wizytę kilku kardynałom europejskim. Dodał, iż kardynał Bea przygotował poprawkę dotyczącą tej przykrej decyzji i że przedstawi ją w soborowej auli”.  Jak pisze ks. Curzio Nitoglia:  "Któż to zachwyca się tak Soborem? A któż go zorganizował? Doskonale wiemy: Jules Isaac z B’nai B’rith był redaktorem Nostra Aetate. o dlatego Aron twierdzi, że Kościół, który odłączył się od swojego źródła Synagogi z powrotem zostanie do niej przyprowadzony na drodze soborowej Rewolucji, czego rezultaty już daje się zauważyć: większość katolików już nie jest chrześcijańska! " Wedle tego Arona: "Sobór Watykański II poczynił fenomenalne wysiłki mające na celu PRZYSTOSOWANIE KOŚCIOŁA DO WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA [bardziej judaistyczno-talmudycznego]… W tym znaczącym wydarzeniu tkwi – w najlepszym tego słowa znaczeniu – ZALĄŻEK REWOLUCJI, lecz o ile dopiero zaczął on kiełkować, to nadal daleko mu do pełnego rozkwitu. Jeśli można porównać Sobór do Rewolucji innego rodzaju, to ta rewolucja religijna jest jeszcze ciągle w powijakach; …jest dopiero w nocy 4 sierpnia 1789."

Autor wpisu posługuje się, a jakże by inaczej, standardowym straszakiem "antysemityzmu" . Warto jednak zauważyć, że prawdziwy antysemityzm to praktykują Żydzi wobec Palestyńczyków, dokonując ich planowego ludobójstwa. Natomiast nie można stosować tego terminu w odniesieniu do Żydów z takiego prostego powodu, że obecni Żydzi nie są w ogromnej większości wcale Semitami. Tak więc nie ma "antysemityzmu" rozumianego jako  opozycja  do dążeń  żydów a może być co najwyżej  antyjudaizm. Źródłem antyjudaizmu jest utajony rasizm praktykowany przez żydów wobec gojów powodując ich reakcję obronną. Żydzi  posługują się propagandowym słowem "antysemityzm" na oznaczenie wszelkiej formy opozycji w stosunku do nich samych i usiłują bez przerwy kojarzyć je z nieracjonalnością i nieadekwatnością w stosowaniu go. Najwidoczniej chcą, aby świat uwierzył w to, że każdy, kto przeciwstawia się roszczeniom żydowskim, jest w mniejszym lub większym stopniu upośledzony umysłowo. Kościół zawsze wypowiadał się zarówno za Żydami w obronie osobistej oraz w obronie ich godności przeciw niesprawiedliwym atakom. Zawsze potępiał akty przemocy wobec Żydów, respektował wolność ich sumień i zapewniał swobodę ich kultu. Z drugiej strony Kościół wypowiadał się przeciw Żydom, wtedy kiedy chcieli oni narzucać swe jarzmo ludziom wierzącym i nakłaniali ich do odstępstwa od wiary. Zawsze starał się bronić wiernych przed splugawieniem przez nich. Ponieważ doświadczenia ubiegłych wieków pokazują, że jeśli Żydom udało się dojść do najwyższych stanowisk w państwie, nadużywali oni swej władzy ze szkodą dla katolików. Kościół zawsze usiłował nie dopuszczać do tego, aby katolicy dostali się pod ich jarzmo. Żydzi mieli zakaz nawracania na swą wiarę i nie wolno im było zatrudniać chrześcijan jako niewolników czy służących. Z jednej strony Kościół potępiał nienawiść rasową w ogóle, a nienawiść do rasy Odkupiciela w szczególności. Z drugiej strony Kościół, jak to widzieliśmy, podkreślał obowiązek zwalczania naturalizmu żydowskiego w życiu publicznym i prywatnym, aprobuje miłość do kraju rodzinnego i pochwala prawdziwy nadprzyrodzony patriotyzm. Mamy prawo i obowiązek bronić naszego kraju i naszego narodu przed niesprawiedliwą agresją innego narodu. Papież Pius XI powiedział: "Niemożliwe jest, by chrześcijanie byli antysemitami, ale przyznajemy, że każdy ma prawo do obrony samego siebie, innymi słowy, do przedsiębrania niezbędnych środków ostrożności dla ochrony samego siebie przed wszystkim, co zagraża jego słusznym interesom". Tak więc w tej wypowiedzi papieża Piusa XI odnajdujemy dwa nurty, które przez stulecia ujawniały się w oficjalnych deklaracjach Stolicy świętej odnośnie do Żydów. Z jednej strony Najwyżsi Kapłani starali się ochronić Żydów przed fizyczną przemocą i zapewnić szacunek dla ich życia rodzinnego i ich kultu, jako życia i kultu osób ludzkich. Z drugiej strony bezustannie zmierzali do ochrony chrześcijan przed skalaniem żydowskim naturalizmem i usiłowali uniemożliwić Żydom przejęcie kontroli nad chrześcijanami. Występowanie tego drugiego nurtu trzeba mocno podkreślać, ponieważ w pewnym stopniu straciliśmy go z oczu w czasach współczesnych. Katolicy powinni zaznajomić się nie tylko z wielokrotnie powtarzanymi papieskimi potępieniami Talmudu, lecz także ze środkami podejmowanymi przez Najwyższych Kapłanów w celu ochrony społeczeństwa przed inwazją naturalizmu żydowskiego. W przeciwnym razie narażą się na pomówienie, że mówią na przykład o papieżu świętym Piusie V i papieżu Benedykcie XV jako o "antysemitach" i wykażą się ignorancją, jeśli chodzi o znaczenie życia nadprzyrodzonego i władzy Chrystusa Króla nad społeczeństwem.  Jak pisze żydowski autor Bernard Lazare:  "Naturalnie, że nie popieram antysemityzmu, jednakże próbuję go wytłumaczyć. Nie powstał on bez winy Żydów. Przecież pogląd tak rozpowszechniony jak antysemityzm, który powstawał już w najrozmaitszych czasach, przed Narodzeniem Chrystusa w Persji, Arabii, Syrii, Rzymie, a w Europie od czasów średniowiecza przetrwał do dziś, nie może być rezultatem złej woli, lecz powstanie jego musi mieć przyczynę sięgającą głęboko.  Gdyby nienawiść i wstręty okazał tylko  jeden naród, byłoby to zrozumiałe. Jednakże Żydzi na nienawiść tę byli zawsze narażeni i od wszystkich narodów wśród których żyli. Ponieważ wrogowie Żydów należeli do najróżniejszych narodów, narody te żyły w krajach bardzo odległych od siebie, wyznawały rozmaite religie, należały do różnych kultur i rządziły się różnymi prawami, przyczyny więc antysemityzmu tkwią w Żydach, a nie w narodach, wśród których żyją."  

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na pewne wydarzenie, którym było odkrycie Talmudu i krucjata przeciwko niemu, ogłoszona przez Kościół.  Krucjata owa rozpoczęła się w roku 1236, kiedy Nicolas de Rupella, znany też jako Nicolas Donin, żydowski apostata z La Rochelle, który przeszedł na chrześcijaństwo, a następnie wstąpił do zakonu dominikanów, został przyjęty na audiencji przez papieża Grzegorza IX i zwrócił jego uwagę na bluźnierstwa zawarte w zbiorze żydowskich pism nazywanych Talmudem. Mało tego Talmud sankcjonował niemoralne postępowanie wobec nie-Żydów dlatego pociągnęło to za sobą zmiany w świadomości chrześcijan, odmieniło też zasadniczo stosunek chrześcijaństwa do kwestii żydowskiej. Problem, dotąd postrzegany w kategoriach tolerancji religijnej, teraz stał się sprawą społecznego porządku. Chrześcijański władca mógł tolerować outsiderów, których wyznanie opierało się na błędnym co prawda, ale szczerym w intencjach odczytaniu Starego Testamentu, nie mógł jednakże tolerować banitów i wywrotowców, którzy traktowali religię jako przykrywkę dla rewolucji społecznej.  Spowodowało to, że  siewcami nienawiści na przestrzeni wieków byli bardzo często sami Żydzi, którzy uczyli jej swoich ziomków  poprzez nauki wspomnianego Talmudu,  starali się szkodzić chrześcijanom, finansowali liczne ruchy wywrotowe, wojny i rewolucje, za co nieraz ponosili konsekwencje zwane przez nich teraz "prześladowaniami". Skoro o nich mowa , to nie można nie wspomnieć choćby o milionach zamordowanych chrześcijanach w łagrach Związku Sowieckiego przez żydowskich oprawców o czym autor wpisu oczywiście milczy czy o dokonywanym wieloletnim planowym ludobójstwie na Palestyńczykach oraz  tym, że Izrael jest głównym zarzewiem konfliktów na Bliskim Wschodzie.  Do połowy sierpnia 2024 izraelskie działania militarne doprowadziły do ponad 40 000 potwierdzonych zgonów Palestyńczyków – czyli 1 na 59 osób w  Strefie Gazy – przy średniej 148 zgonów dziennie. Większość ofiar stanowili cywile, z których co najmniej połowa to kobiety i dzieci. W porównaniu z innymi współczesnymi konfliktami liczba zgonów dziennikarzy, pracowników humanitarnych, służby zdrowia oraz dzieci należy do najwyższych na świecie. Uważa się, że tysiące ciał wciąż pozostają pod gruzami zniszczonych budynków. Szacuje się ł łączną liczbę ofiar śmiertelnych spowodowanych obrażeniami pourazowymi na 70 000. Natomiast liczba rannych przekracza 100 000. Strefa Gazy ma najwyższy odsetek dzieci po amputacjach na świecie. W sierpniu 2024 tylko 17 z 36 szpitali w Strefie Gazy działało częściowo; 84% ośrodków zdrowia zostało zniszczonych lub uszkodzonych. Przymusowa blokada ze strony Izraela znacząco przyczyniła się do kryzysu głodowego i zagrożenia głodem  w Strefie Gazy, a doniesienia wskazują, że niektórzy izraelscy cywile blokowali lub atakowali konwoje z pomocą humanitarną  na granicy. Na początku konfliktu Izrael odciął dostawy wody i energii elektrycznej do Strefy Gazy. Zniszczono również wiele obiektów o znaczeniu kulturowym, w tym wszystkie 12 uniwersytetów, 80% szkół.  Jest to po prostu wcielanie w życie zasad jakie głosi żydowski Talmud – według niego goje to istoty zbliżone do zwierząt. Nie mniej szokujące były swego czasu doniesienia z Jaffy gdzie rabin Eliyahu Mali , założyciel i dyrektor szkoły Shirat Moshe uczył, że zabijanie wszystkich cywilów w Gazie jest zgodne z Halachą. Rabin zwracał się przy tym do swoich studentów, izraelskich żołnierzy – “Nie oszczędzajcie żadnej duszy” . Przy czym zabijać zdaniem rabina należy nie tylko osoby podejrzane o terroryzm ale także kobiety i dzieci. Bowiem tymi, którzy stanowią zagrożenie są nie tylko młodzi mężczyźni z bronią ale “przyszłe pokolenie i ci , którzy tworzą przyszłe pokolenie, ponieważ nie ma tutaj żadnej różnicy.”

Trzeba więc  pamiętać, że  Żydzi nie zawsze byli po stronie ofiar  ale także i po stronie sprawców. Wymienić  można także dla przykładu  sprawę współfinansowania ruchu narodowo-socjalistycznego oraz machiny wojennej III Rzeszy oraz rewolucji bolszewickiej w Rosji przez  bankierów żydowskich spod znaku londyńskiego City oraz nowojorskiego Wall Street. Następnie masową kolaborację Judenratów i policji żydowskiej z władzami niemieckimi w dziele eksterminacji swoich rodaków.   Świadczyć o tym może choćby przykład getta warszawskiego gdzie wysługiwało się Niemcom  ponad 2500 policjantów żydowskich, 6000 urzędników gminy żydowskiej oraz 800 pracowników Gestapo-Żydów posiadających legitymacje urzędnicze i broń. Istniała tam również tzw. "trzynastka" - komórka tzw. "żydowskiego gestapo" , utworzona przy ul. Leszno 13 na czele której stał Abram Gancweich. Organizacja ta występująca pod kryptonimem "Die Fackel" (Żagiew), zajmując się działalnością wywiadowczą, wyrządziła ogromne szkody zarówno Żydom jak i polskiemu ruchowi oporu. Po zdławieniu powstania w getcie warszawskim około 300 członków "Żagwi" mieszkało nadal na terenie Gestapo w Alei Szucha , będąc wykorzystywanymi do wykrywania Żydów przechowywanych w Warszawie , ich opiekunów oraz komórek polskich ugrupowań podziemnych. Jak pisze prof. Iwo Cyprian Pogonowski: "każdy policjant żydowski w getcie warszawskim wysłał do komór gazowych Treblinki przeciętnie ponad 2200 osób. Na Umschlagplatzu w Warszawie policja żydowska dawała strawę w wagonach śmierci , żeby do nich zwabiać wygłodzonych mieszkańców getta . Tragedia żydowska podczas drugiej wojny światowej polegała również na tym, że władze niemieckie dokonały ludobójstwa Żydów głównie żydowskimi rękami."  Kolejną sprawą jest znaczący udział osób żydowskiego pochodzenia w Wehrmachcie i strukturach władzy III Rzeszy,  Jak szacuje żydowski historyk Bryan Mark Rigg w armii Hitlera służyło ich  około 150 000 co stanowi niemal 25% populacji wszystkich Żydów, którzy przed wojną byli obywatelami III Rzeszy. Do najbardziej znanych należał feldmarszałek Erhard Milch, który położył wielkie zasługi w rozwoju sił powietrznych Luftwaffe. Następnie admirał Bernhard Rogge będący chyba jednym z najbardziej słynnych piratów III Rzeszy i chlubą Kriegsmarine. Kawaler Krzyża Rycerskiego generał Günther Sachs dowodził 12 dywizją artylerii przeciwlotniczej, generał Hans-Heinrich Sixt von Armin dowodził 113 dywizją piechoty pod Stalingradem i również zasłużył sobie na Krzyż Rycerski. Generał Helmut Wilberg odznaczył się już podczas swojej służby jako szef operacji w sztabie Legionu Kondor w Hiszpanii (1936-1937). Tak jak wspomniany już  feldmarszałek Milch, gen. Wilberg miał duże zasługi w rozbudowie  sił powietrznych Luftwaffe.  Komendantem obozu koncentracyjnego w Lencie koło Rygi był SS-Obersturmfuhrer i członek NSDAP Fritz Scherwitz (prawdziwe żydowskie nazwisko Elke Sirewitz). Żydowskim lekarzem w Dachau, który wykonywał mordercze eksperymenty na więźniach był Hans Epinger. Jak konkludowała żydowska uczona Hanah Arendt:  "Tysiące pół-Żydów zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było wytłumaczyć rolę odgrywaną przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz role feldmarszałka Erharda Milcha w lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem powszechnie, ze Heydrich i Milch byli pół-Żydami, natomiast generalny gubernator Polski był przypuszczalnie stuprocentowym Żydem."

Następną sprawą jest  jest kolaboracja wielu Żydów z drugim okupantem Polski - Sowietami. Po zajęciu w 1939 roku przez  Armię Czerwoną wschodnich terenów Polski , entuzjastycznie witali oni  swoich "wyzwolicieli", niejednokrotnie kwiatami i czerwonymi sztandarami. Jak pisze o ówczesnej  sytuacji w Grodnie  Mark Paul   "Miejscowi Żydzi garnęli się tłumnie do szeregów sowieckiej milicji i NKWD i wraz ze swoimi zwolennikami, brali udział w wyłapywaniu polskich żołnierzy, działaczy i studentów (...) ".  Znany matematyk żydowskiego pochodzenia prof. Hugo Steinhaus z goryczą pisał o postawie "olbrzymiej masy" biedoty żydowskiej , która "wyległa na spotkanie bolszewików ustrojona w kokardy i gwiazdy czerwone (...) Inni rozbrajali oficerów polskich na ulicach , całowali tanki rosyjskie i głaskali armaty" zaś żydowski lekarz Abraham Sterzer wyznawał  "W 1939 roku , gdy Armia Czerwona maszerowała do Lwowa (...) Żydzi zachowywali się jak gdyby nadszedł sam Mesjasz. Oni tłoczyli się , by zapisywać się do różnych komunistycznych frontowych organizacji , wchodzili w skład tajnej policji - NKWD (...) ". Żydzi byli bardzo licznie reprezentowani w lokalnych władzach, milicji i NKWD  mając także swój udział w bezpośrednich zabójstwach na Polakach lub dużo częściej w  śmiercionośnych donosach, które skutkowały  egzekucjami lub wywozem do syberyjskich łagrów. Bardzo znaczący jest także ich udział  w  aparacie sowieckiego terroru i zarządzaniu systemem  łagrów w ZSRR w okresie przedwojennym, który to system pracy niewolniczej pochłonął życie milionów ludzi w tym większości chrześcijan. Komisarzem ludowym NKWD był Gienrich Jagoda, naczelnikiem Gułagu - Matwiej Berman, szefem Biełbałatagu (Białomorsko-Bałtycki Obóz Pracy Poprawczej) - Siemion Firin, kierownik budowy kanału Biełomorskiego - Łazar Kogan , zastępca szefa budowy - Jakow Rapoport, jeden z głównych  twórców Gułagu i kierownik robót w Biełomorstroju - Naftalij Frenkel. Najbliższym współpracownikiem Stalina i jego prawą ręką był Łazar Kaganowicz, członek najwyższych władz partyjnych ZSRR w latach 1924-1957, który był odpowiedzialny między innymi za przeprowadzenie akcji tzw. "rozkułaczania" chłopów, zaplanowanie i wywołanie wielkiego głodu na Ukrainie i w Rosji oraz realizowanie tzw. "czystek stalinowskich". Ponosił on także współodpowiedzialność za zbrodnię katyńską. Jak utrzymuje Frank L.Britton, Kaganowicz był podwójnie związany ze Stalinem poprzez małżeństwa. Mając siostrę Rozę zamężną ze Stalinem i syna Michaiła, który poślubił jedyną córkę Stalina Swietłanę musiał mieć wyjątkową pozycję. Gdzie kończyła się władza Stalina, a zaczynała Kaganowicza trudno jest określić.

Warto też wspomnieć o zgodnej współpracy  kół syjonistycznych   z władzami III Rzeszy w zakresie emigracji Żydów do Palestyny. W okresie od 1933 do 1939 r. blisko 60 000 Żydów niemieckich, to znaczy prawie 10 proc. ich wspólnoty, osiedliło się w Palestynie dzięki tej współpracy  Światowa Organizacja Syjonistyczna otrzymała pozwolenie na utworzenie na terytorium Niemiec około czterdziestu ośrodków szkolenia zawodowego i rolniczego dla przyszłych emigrantów. Współpraca między SD a tajnymi służbami syjonistycznymi będzie się ciągnęła do 1941 roku, a jeszcze w marcu 1942 w Neuendorf był ciągle czynny kibuc szkoleniowy dla kandydatów na emigracje. Szokuje też  pogardliwy stosunek przywódców syjonistycznych do starych Żydów w Środkowej Europie. W 1937 roku na zjeździe syjonistycznym w Londynie , czołowa postać zjazdu - prezes Chaim Weizman oznajmił, że nie wszystkich można przyjąć do Palestyny:  " Nie dla wszystkich znajdzie się miejsce w Erets Israel, ci niepotrzebni (...) muszą odejść . Muszą poddać się przeznaczeniu (...). Tylko jedna gałązka powinna przeżyć (...) pozostali są prochem ekonomicznym i moralnym w nieprzyjaznym świecie (...) dołączą oni do wybranych (...) kiedy Mojżesz przyjdzie." Skąd  Weizman wiedział już wtedy o przyszłym losie owego "ekonomicznego prochu" czyli  zagładzie części swego  narodu - trudno powiedzieć.  Z kolei Izaak Grunbaum w 1943 roku mówiąc o ewentualnej pomocy dla tych Żydów, którzy nie popierali syjonizmu i pomimo wojny nie wyrażali  chęci do emigracji do Palestyny, stwierdził   "Jedna krowa w Palestynie jest warta więcej niż wszyscy Żydzi w Europie." i dalej  "Jeśli spytalibyście mnie czy nie można by użyć naszych środków, by pomóc Żydom w Europie ? ja już raz powiedziałem NIE! i powtarzam NIE!." Bardzo wymowne jest także milczenie i brak reakcji ze strony potężnej i wpływowej przecież diaspory żydowskiej w USA i Wielkiej Brytanii gdy systematycznie informowano ją  o zagładzie Żydów na terenie okupowanej Polski. Informacje to były przekazywane zarówno przez polski wywiad podziemny jak też przez Żydowską  Agencję Telegraficzną, Dostarczono nawet za pośrednictwem emisariusza Jana Kozielewskiego (Jan Karski) dokumentacje rzezi ponad 300 tys. Żydów w warszawskim getcie sporządzoną  przez Armię Krajową (AK).  Jednak nadaremnie gdyż  diaspora żydowska nadal milczała. W grudniu 1942 roku rząd polski w Londynie wystosował oficjalną notę do państw sprzymierzonych , lecz nie spotkała się ona z żadnym odzewem.  W tym też roku przy Delegaturze Rządu na Kraj utworzona została tajna organizacja społeczna - Rada Pomocy Żydom - "Żegota" - jedyna tego typu organizacja w okupowanej Europie. Głównymi formami jej działalności było dostarczanie żywności, ubrań i leków do gett, organizowanie ucieczek z gett, ukrywanie uciekinierów i zaopatrywanie ich w odpowiednie dokumenty, a także informowanie aliantów o eksterminacji Żydów na terenie okupowanej Polski. Ogromne zasługi w niesieniu pomocy Żydom ma także kościół katolicki. W urzędach parafialnych wydawano Żydom fałszywe metryki, w domach zakonnych przechowywano żydowskie dzieci, a często nawet udzielano stałego schronienia dorosłym i uciekinierom.

Bardzo wymownym przykładem żydowskiej obojętności na los swych współplemieńców jest  także postawa zwierzchnika ortodoksyjnej żydowskiej wspólnoty "Chabad-Lubawicz" rabina Józefa Izaaka Schneersohna. Ten charyzmatyczny przywódca duchowy w chwili wybuchu wojny znajdował się w Warszawie. Wskutek nacisków wpływowych środowisk żydowskich w Stanach Zjednoczonych zorganizowano misterną akcję przerzutu rabina z okupowanej Warszawy do Ameryki. To, co wydawało się niemożliwe, udało się, i to przy pomocy admirała Wilhelma Canarisa, szefa Abwehry, i majora Ernsta Blocha, z pochodzenia Żyda, również działającego w Abwehrze. 19 marca 1940 r. rabin Schneersohn po ryzykownej podróży z Warszawy przez Rygę i Sztokholm został powitany w Nowym Jorku. Jak napisał o rabinie historyk Bryan Mark Rigg: „Mimo iż dziękował za uratowanie siebie, nie pomagał innym. Zamiast tego rabin chodził do polityków, którzy mu pomogli, i prosił o ocalenie swojej biblioteki składającej się z 40 tysięcy książek". Po wielu usilnych zabiegach udało się rabinowi wydostać cały księgozbiór z okupowanej Warszawy! Tej samej Warszawy, w której w tym czasie Niemcy utworzyli getto dla pół miliona Żydów, w ogromnej  większości skazanych przez Niemców na zagładę. Tak więc rabina nie obchodził  w ogóle los warszawskich Żydów. martwił się tylko o swój księgozbiór.

Bezczelnością jest obwinianie Kościoła za niemiecki narodowy socjalizm, który opierał się przecież na neopoganiźmie i całkowitym odrzuceniu nauki Chrystusa. Fałszem jest zatem twierdzenie jakoby źródłem XX-wiecznej nienawiści do Żydów była ewangeliczna tradycja chrześcijańska. To właśnie w imię tej nauki i chrześcijańskiego miłosierdzia Polacy narażali w wielu przypadkach swoje życie i całej swojej rodziny ratując Żydów. Mało tego narodowi socjaliści zaczerpnęli niektóre pojęcia dotyczące swojej polityki rasowej takie jak "naród wybrany " czy "rasa wybrana" z cywilizacji żydowskiej, która w Talmudzie czy Zoharze zrównuje niemal gojów z istotami równymi zwierzętom. Zarówno judaizm jak i nazim opierają się bowiem na tym samym założeniu o wyższości rasowej, jak to wyjaśniał już w 1935 roku ks. Denis Fahey: "Żydzi (...) podobnie jak narodowi socjaliści pragną narzucić Bogu swoje plany, mające na celu wywyższenie swojej rasy czy narodu. Deifikują swój własny naród (...) Dlatego obie te siły wykorzystywane są przez szatana do sprowadzenie na świat katastrofy. Piekło śmieje się, gdy istoty ludzkie po raz kolejny ulegają pokusie Edenu i stawiają się na miejscu Boga, niezależnie od tego czy owym nowym bóstwem będzie rasa żydowska czy germańska." Warto zauważyć, że autor wpisu używa tutaj teologicznego terminu "holokaust" zamiast poprawnego historycznego terminu "eksterminacja". Oczywiście jego zdaniem  ów "holokaust" był "niespotykany" natomiast  ofiary wojny wśród nie-żydów idące w dziesiątki milionów nie mają dla niego żadnego znaczenia.

 Dalej zarzuca on obojętność papieżowi, a nie zauważa całkowitej obojętności diaspory żydowskiej z USA i Wielkiej Brytanii, która nie zrobiła nic dla ratowania swoich współbraci. Co jest już zupełnym curiosum zarzuca papieżowi także rzekome popieranie nazistowskich Niemiec! do tego  przemilczając zupełnie pomoc jakiej Pius XII i Watykan udzielił Żydom. Żydowski  teolog i historyk Pinchas Lapide pisze "Kościół Piusa XII uratował od pewnej śmierci z rąk nazistów 860 tysięcy Żydów. Liczba ta dalece przekracza efekty działań innych instytucji religijnych czy akcji ratunkowych podejmowanych przez państwa."  Uważał on , że otwarta krytyka Adolfa Hitlera doprowadziłaby do katastrofy (w liście pasterskim z 25 lipca 1941 roku biskupi holenderscy protestowali wobec okupanta przeciw utrudnieniom, jakich doświadczały liczne osoby i zgromadzenia religijne. Hitler podjął w odpowiedzi represje i zarządził nieco później deportację 40 tys. Żydów na teren Niemiec, gdzie stali się oni ofiarami obozów zagłady). Dzięki poparciu Piusa XII deportacji uniknęło około 80 tys. węgierskich Żydów, zaś kolejnych 12 tys. z całej Europy otrzymało wizy do Dominikany. Spośród 9 975 Żydów przebywających w Rzymie w dniu zakończenia II wojny światowej 6 381 otrzymało pomoc i opiekę od Piusa XII, instytucji watykańskich i wikariatu. Dzięki temu najprawdopodobniej uniknęli eksterminacji. Trafne wydaje się też spostrzeżenie znanego  filozofa pochodzenia żydowskiego, Bernarda-Henri Levy’ego, który napisał: "Cały świat milczał w obliczu zagłady Żydów, a teraz chce się zrzucić niemal całą odpowiedzialność za to milczenie na barki władcy, który nie ma ani armat, ani samolotów". Co ciekawe zaraz po wojnie wielu wybitnych przedstawicieli społeczności żydowskiej  wyrażało podziw i uznanie dla Piusa XII za jego działania  na rzecz ratowania Żydów, potem jednak zaczęto go bezpodstawnie oskarżać. Isaak Herzog, główny rabin Izraela, rok 1944 stwierdził : "Lud Izraela nigdy nie zapomni, co Jego Świątobliwość i jego znakomici przedstawiciele, pobudzeni wiecznymi zasadami religii, która kształtuje sam fundament prawdziwej cywilizacji, czynią dla naszych nieszczęśliwych braci i sióstr w tej najtragiczniejszej godzinie naszej historii, co jest żywym dowodem Boskiej Opatrzności na tym świecie. (…) swoje szczere podziękowania a także wysoką ocenę jego postawy, tak przychylnej w stosunku do Izraela, i pomocy, tak wartościowej, udzielonej przez Kościół katolicki narodowi żydowskiemu w chwilach niebezpieczeństwa". Wielki rabin Rzymu, Eugenio Zolli, napisał: "Wielki dług wdzięczności Żydów wobec jego Świątobliwości Piusa XII dotyczy zwłaszcza Żydów z Rzymu, gdyż będąc najbliżej Watykanu byli przedmiotem szczególnej jego troski". Zolli 13 lutego 1945 roku konwertował na katolicyzm, porzucając funkcję Wielkiego Rabina. Przy chrzcie wybrał imię Eugenio na znak wdzięczności wobec Piusa XII. Profetycznie mówił do córki "Zobaczysz, z Piusa XII zrobi się kozła ofiarnego za milczenie całego świata wobec nazistowskich zbrodni".

Autor wpisu wspomina też o "mordach rytualnych " a przecież dowodził ich istnienia nie kto inny tylko żydowski uczony prof. Ariel Toaff w swojej pracy "Krwawa Pascha" , która wywołała prawdziwą furię w środowisku żydowskim, które zmusiło go do publicznego pokajania się za tą "myślozbrodnię".W tym czasie gdy katolicy modlili się o nawrócenie żydów ci przeklinali chrześcijan słowami: "Wiarołomcom niech będzie każda nadzieja odebrana, a pyszny rząd [tj. Rzym] wykorzeń pośpiesznie jeszcze za naszych dni; a Nazarejczycy i heretycy niech w jednym momencie zginą i wymazani będą z księgi życia, ze sprawiedliwymi nie zostaną zapisani. Błogosławiony jesteś Jahwe upokarzający zuchwałych". Gdy katolicy usuwali ze swojej liturgii wszystko to co nie podobało się żydom, ci przywrócili w dosłownym brzmieniu dawną modlitwę z Osiemnastu błogosławieństw: "Oby apostaci nie mieli nadziei i oby wszyscy chrześcijanie natychmiast zniknęli". Talmud uczy by przechodząc obok zamieszkałej przez nie-żydów miejscowości , żyd wzywał Boga , by Ten daną miejscowość zniszczył. W dzisiejszych czasach przekleństwo dotyczy przede wszystkim kościołów i miejsc kultu. Stało się zwyczajem by pluć (zwykle trzy razy) gdy zobaczy się kapłana, kościół lub krucyfiks, niekiedy dodając do tego obraźliwe biblijne wersety. Wiele do myślenia daje też codzienna modlitwa , którą wyznawca judaizmu rozpoczyna swój dzień: "Błogosławiony jesteś Ty, Panie , nasz Boże , Królu wszechświata, że nie uczyniłeś mnie gojem." Podsumowując: skoro Żydom przez wieki było tak źle w chrześcijańskiej Europie dlaczego nie wyjechali stąd  na inne kontynenty i tam nie układali sobie życia z dala od tych "paskudnych chrześcijan"?


Opracowanie strony:  © P.Jaroszczak - Przemyśl 2025