Żydowska "haggada"
Wpis ze stycznia 2026 w serwisie Youtube (pisownia oryginalna)Nawet
najdelikatniejsze proby Watykanu zmiany swojej wielowiekowej narracji
nienawisci do zydow sa stanowczo odrzucane!Narracja gloszona z ambon
doprowadzila do przesladowan tego narodu,wypedzania,pogromow,az do
niespotykanego w swiatowej historii holokaustu natzistowskiego,.Tamtejszy
papierz nie tylko byl obojetny na totalna zaglade zydow a wrecz popieral
natzistowskie Niemcy.Proby pojednania katolicko-zydowskiego,jak naprzyklad
prtoponowany jedyny w roku dzien judaizmu,doprowadzaja wrecz do wscieklosi nie
tylko rzesze katolikow ,lecz nie w mniejszym stopniu kaplanow ,az do najwyzszej
rangi,lub udyplomowanych katolickich teologow.Jan Pawel 2,niewatpliwie jeden z
najmadrzejszych i najbardziej swiatlych papierzy,zdyskredytowal siebie kompletnie
w oczach katolikow przez jedno zdanie proby pojednania.Tym bardziej jest to
zaskakujace odnosnie polakow dla ktorych przed wypowiedzeniem tego zdania byl
powodem do dumy narodowej.Historycznie,w latach po powstaniu
chrzescianstwa(jako odlamu judaizmu,o czym wiekszosc katolikow,jest swiecie
przekonana ze to herezja),gloszona niechec do tradecyjnego judaizmu,byla
logicznie usprawiedliwiona,inaczej chrzescianstwo po prostu by nie powstalo,a
napewno nie zalaloby swiat.Natomiast obecnie nie ma zadnej logicznej podstawy
do tej nieukrywanej niecheci,a wrecz nienawisci do zydow,juz nie mowiac o
probach pojednania.Obecnie ta postawa zdecydowanej wiekszosci katolikow(w
odroznieniu od wiekszosci protestantow)opiera sie na wielowiekowym
bazpodstawnym antysemityzmie,a w ustach kompetentnych teologow na interpretacji
pisma swietego,pasujacego do nieukrywanej niecheci do zydow.Inni"
fachowcy"od talmudu,uzasadniaja swoja
postawe"cytowaniem"wersetow talmudycznych lub odpowiednich wypowiedzi
jakichs rabinow.Jeszcze inni znajduja pretekst w dzialaniach Izraela podczas
wojen na Bliskim Wschodzie,nie majac pojecia o ich podlozu,ani o
faktach.Jeszcze inni opieraja sie na "faktach"ze zydzi
pragna"rzadzic swiatem"A tak naprawde te absurdalne zarzuty obecnie
zastapily"wine calego narodu za ukrzyzowanie Chrystusa","mordy
rytualne"i wiele innych"objektywnych powodow" do coraz bardziej
nieukrywanego antysemityzmu.A czy w Pismie Swietym moznaby znazc chocby jedno
zdanie,wzywajace do nienawisci so innych narodow czy religii?Wrecz przeciwnie-wielokrotnie
wzywa do milosci i pojednania!
Jak powiedział kiedyś ks. prof.
W.Chrostowski:" My próbujemy [...] w tym myśleniu o wojnie
odtworzyć to, co się wydarzyło. Próbujemy odtworzyć kto, gdzie, kiedy, ile
osób, dlaczego, itd. My myślimy na sposób historyczny - chcemy odtworzyć fakty.
... dla Żydów fakty nie mają żadnego znaczenia. Proszę to zapamiętać,
mówię to z długiego doświadczenia. Żydów nie interesuje historia jako taka. Nie
mają pojęcia historii obiektywnej. Co ich interesuje? Żydów interesuje haggada
o przeszłości - opowiadanie o przeszłości. A to jest zupełnie co innego. Nie
liczy się to co się wydarzyło. Ważne jest to, jak się to opowiada." I przykład takiej haggady mamy w powyższym
wpisie. Fakty się nie liczą, liczy się opowiadanie o przeszłości. Jest
to typowe talmudyczne odwracanie kota ogonem i robienie ofiar z prześladowców.
W zasadzie na każde kłamliwe zdanie w tej wypowiedzi trzeba by dać co najmniej
kilka tytułem sprostowania ale na to brakuje tu miejsca. Jest to zbiór wielu
żydowskich kłamstw, bowiem pierwsze prześladowania chrześcijan wyszły właśnie
od Żydów nie mówiąc już o dokonanym przez nich bogobójstwie, za które wzięli
dobrowolnie na siebie zbiorową odpowiedzialność (Mt 27,25): "A cały lud
zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze." Warto
sięgnąć po pracę, której autorem jest Maurice Pinay pt. "Spisek
przeciwko Kościołowi" (wydawnictwo ANTYK) ukazującej w sposób bardzo
dobrze udokumentowany wielowiekową walkę Synagogi z Kościołem. Nie
jest więc prawdą, że Żydzi nie mają ze złem w Kościele zupełnie nic
wspólnego. Maurice Pinay – to pseudonim jezuity, księdza Joaquina
Saenza y Arriagi , a
pierwsze wydanie tej książki ukazało się w roku 1962
tuż po rozpoczęciu obrad Vaticanum II w języku włoskim. Wydanie
to rozpoczynało się od stwierdzenia, że jednym z celów jego zwołania,
było przekonanie go do oświadczenia, że Żydzi
nie ponoszą odpowiedzialności za ukrzyżowanie
Zbawiciela, to znaczy, że nie byli winni bogobójstwa.
Następnie, zgodnie z przewidywaniem, propozycję tę wysunięto, użyto wielkiego nacisku żeby ją
przyjąć, oraz żeby coś, nawet po rozmydleniu, w końcu zostało zaaprobowane. Żydzi naciskali rożnymi
drogami na aby przeforsować swój punkt widzenia. Jules Isaac, główny
redaktor Nostra Aetate należał przecież do tej potężnej masońskiej
organizacji złożonej jedynie z samych Żydów B’nai B’rith . Znamy już
wkład Jules Isaaca w redagowanie Nostra Aetate, ale może jeszcze nie są znane
łaskawe ukłony w kierunku judaizmu, które poprzedziły soborowy dokument
pojednania, ani też manewry B’nai B’rith wokół niego. Ralph Wiltgen
opowiada, że 31 sierpnia 1964, na dwa tygodnie przed otwarciem trzeciej sesji
soboru, złożył mu wizytę pan Lichten, dyrektor departamentu spraw
międzykulturowych A. D. L. (Anti-Defamation League of B’nai B’rith): “Był
bardzo zaniepokojony faktem, że zdanie uniewinniające Żydów od ukrzyżowania
Chrystusa, zostało usunięte z dokumentu soborowego twierdząc, że to zdanie było
dla Żydów najistotniejszym elementem dokumentu… Powiedział ponadto, że złożył
wizytę kilku kardynałom europejskim. Dodał, iż kardynał Bea przygotował
poprawkę dotyczącą tej przykrej decyzji i że przedstawi ją w soborowej auli”.
Jak pisze ks. Curzio Nitoglia:
"Któż to zachwyca się tak Soborem? A któż go zorganizował? Doskonale
wiemy: Jules Isaac z B’nai B’rith był redaktorem Nostra Aetate. o dlatego Aron
twierdzi, że Kościół, który odłączył się od swojego źródła Synagogi z powrotem
zostanie do niej przyprowadzony na drodze soborowej Rewolucji, czego rezultaty
już daje się zauważyć: większość katolików już nie jest chrześcijańska! "
Wedle tego Arona: "Sobór Watykański II poczynił fenomenalne wysiłki mające
na celu PRZYSTOSOWANIE KOŚCIOŁA DO WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA [bardziej
judaistyczno-talmudycznego]… W tym znaczącym wydarzeniu tkwi – w najlepszym
tego słowa znaczeniu – ZALĄŻEK REWOLUCJI, lecz o ile dopiero zaczął on
kiełkować, to nadal daleko mu do pełnego rozkwitu. Jeśli można porównać Sobór
do Rewolucji innego rodzaju, to ta rewolucja religijna jest jeszcze ciągle w powijakach;
…jest dopiero w nocy 4 sierpnia 1789."
Autor wpisu posługuje się, a jakże by
inaczej, standardowym straszakiem "antysemityzmu" . Warto jednak
zauważyć, że prawdziwy antysemityzm to praktykują Żydzi wobec
Palestyńczyków, dokonując ich planowego ludobójstwa. Natomiast nie można
stosować tego terminu w odniesieniu do Żydów z takiego prostego powodu, że
obecni Żydzi nie są w ogromnej większości wcale Semitami. Tak więc nie ma
"antysemityzmu" rozumianego jako opozycja do dążeń żydów
a może być co najwyżej antyjudaizm. Źródłem antyjudaizmu jest utajony
rasizm praktykowany przez żydów wobec gojów powodując ich reakcję obronną. Żydzi posługują się propagandowym słowem "antysemityzm"
na oznaczenie wszelkiej formy opozycji w stosunku do nich samych i usiłują
bez przerwy kojarzyć je z nieracjonalnością i nieadekwatnością w stosowaniu go.
Najwidoczniej chcą, aby świat uwierzył w to, że każdy, kto przeciwstawia się
roszczeniom żydowskim, jest w mniejszym lub większym stopniu upośledzony
umysłowo. Kościół zawsze wypowiadał się zarówno za Żydami w obronie
osobistej oraz w obronie ich godności przeciw niesprawiedliwym atakom. Zawsze
potępiał akty przemocy wobec Żydów, respektował wolność ich sumień i zapewniał
swobodę ich kultu. Z drugiej strony Kościół wypowiadał się przeciw Żydom,
wtedy kiedy chcieli oni narzucać swe jarzmo ludziom wierzącym i nakłaniali ich
do odstępstwa od wiary. Zawsze starał się bronić wiernych przed splugawieniem
przez nich. Ponieważ doświadczenia ubiegłych wieków pokazują, że jeśli Żydom
udało się dojść do najwyższych stanowisk w państwie, nadużywali oni swej władzy
ze szkodą dla katolików. Kościół zawsze usiłował nie dopuszczać do tego, aby
katolicy dostali się pod ich jarzmo. Żydzi mieli zakaz nawracania na swą wiarę
i nie wolno im było zatrudniać chrześcijan jako niewolników czy służących. Z
jednej strony Kościół potępiał nienawiść rasową w ogóle, a nienawiść do rasy
Odkupiciela w szczególności. Z drugiej strony Kościół, jak to widzieliśmy,
podkreślał obowiązek zwalczania naturalizmu żydowskiego w życiu publicznym i
prywatnym, aprobuje miłość do kraju rodzinnego i pochwala prawdziwy
nadprzyrodzony patriotyzm. Mamy prawo i obowiązek bronić naszego kraju i
naszego narodu przed niesprawiedliwą agresją innego narodu. Papież Pius XI
powiedział: "Niemożliwe jest, by chrześcijanie byli antysemitami,
ale przyznajemy, że każdy ma prawo do obrony samego siebie, innymi słowy, do
przedsiębrania niezbędnych środków ostrożności dla ochrony samego siebie przed
wszystkim, co zagraża jego słusznym interesom". Tak więc w tej
wypowiedzi papieża Piusa XI odnajdujemy dwa nurty, które przez stulecia
ujawniały się w oficjalnych deklaracjach Stolicy świętej odnośnie do Żydów. Z
jednej strony Najwyżsi Kapłani starali się ochronić Żydów przed fizyczną
przemocą i zapewnić szacunek dla ich życia rodzinnego i ich kultu, jako życia i
kultu osób ludzkich. Z drugiej strony bezustannie zmierzali do ochrony
chrześcijan przed skalaniem żydowskim naturalizmem i usiłowali uniemożliwić
Żydom przejęcie kontroli nad chrześcijanami. Występowanie tego drugiego nurtu
trzeba mocno podkreślać, ponieważ w pewnym stopniu straciliśmy go z oczu w
czasach współczesnych. Katolicy powinni zaznajomić się nie tylko z wielokrotnie
powtarzanymi papieskimi potępieniami Talmudu, lecz także ze środkami
podejmowanymi przez Najwyższych Kapłanów w celu ochrony społeczeństwa przed
inwazją naturalizmu żydowskiego. W przeciwnym razie narażą się na pomówienie,
że mówią na przykład o papieżu świętym Piusie V i papieżu Benedykcie XV jako o
"antysemitach" i wykażą się ignorancją, jeśli chodzi o znaczenie
życia nadprzyrodzonego i władzy Chrystusa Króla nad społeczeństwem. Jak pisze żydowski
autor Bernard Lazare: "Naturalnie, że nie popieram antysemityzmu,
jednakże próbuję go wytłumaczyć. Nie powstał on bez winy Żydów. Przecież pogląd
tak rozpowszechniony jak antysemityzm, który powstawał już w najrozmaitszych
czasach, przed Narodzeniem Chrystusa w Persji, Arabii, Syrii, Rzymie, a w
Europie od czasów średniowiecza przetrwał do dziś, nie może być rezultatem złej
woli, lecz powstanie jego musi mieć przyczynę sięgającą głęboko. Gdyby
nienawiść i wstręty okazał tylko jeden naród, byłoby to zrozumiałe.
Jednakże Żydzi na nienawiść tę byli zawsze narażeni i od wszystkich narodów
wśród których żyli. Ponieważ wrogowie Żydów należeli do najróżniejszych
narodów, narody te żyły w krajach bardzo odległych od siebie, wyznawały
rozmaite religie, należały do różnych kultur i rządziły się różnymi
prawami, przyczyny więc antysemityzmu tkwią w Żydach, a nie w narodach, wśród
których żyją."
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na pewne
wydarzenie, którym było odkrycie Talmudu i krucjata przeciwko niemu, ogłoszona
przez Kościół. Krucjata owa rozpoczęła się w roku 1236, kiedy Nicolas de
Rupella, znany też jako Nicolas Donin, żydowski apostata z
Trzeba więc pamiętać, że Żydzi nie
zawsze byli po stronie ofiar ale także i po stronie sprawców. Wymienić można
także dla przykładu sprawę współfinansowania ruchu
narodowo-socjalistycznego oraz machiny wojennej III Rzeszy oraz rewolucji
bolszewickiej w Rosji przez bankierów żydowskich spod znaku londyńskiego
City oraz nowojorskiego Wall Street. Następnie masową kolaborację Judenratów i
policji żydowskiej z władzami niemieckimi w dziele eksterminacji swoich rodaków.
Świadczyć o tym
może choćby przykład getta warszawskiego gdzie wysługiwało się Niemcom
ponad 2500 policjantów żydowskich, 6000 urzędników gminy żydowskiej oraz 800
pracowników Gestapo-Żydów posiadających legitymacje urzędnicze i broń. Istniała
tam również tzw. "trzynastka" - komórka tzw. "żydowskiego
gestapo" , utworzona przy ul. Leszno 13 na czele której stał Abram
Gancweich. Organizacja ta występująca pod kryptonimem "Die Fackel"
(Żagiew), zajmując się działalnością wywiadowczą, wyrządziła ogromne szkody
zarówno Żydom jak i polskiemu ruchowi oporu. Po zdławieniu powstania w getcie
warszawskim około 300 członków "Żagwi" mieszkało nadal na terenie
Gestapo w Alei Szucha , będąc wykorzystywanymi do wykrywania Żydów
przechowywanych w Warszawie , ich opiekunów oraz komórek polskich ugrupowań
podziemnych. Jak pisze prof. Iwo Cyprian Pogonowski: "każdy
policjant żydowski w getcie warszawskim wysłał do komór gazowych Treblinki
przeciętnie ponad 2200 osób. Na Umschlagplatzu w Warszawie policja żydowska
dawała strawę w wagonach śmierci , żeby do nich zwabiać wygłodzonych
mieszkańców getta . Tragedia żydowska podczas drugiej wojny światowej polegała
również na tym, że władze niemieckie dokonały ludobójstwa Żydów głównie
żydowskimi rękami." Kolejną sprawą jest znaczący udział osób
żydowskiego pochodzenia w Wehrmachcie i strukturach władzy III Rzeszy,
Jak szacuje żydowski historyk Bryan Mark Rigg w armii Hitlera służyło
ich około 150 000 co stanowi niemal 25% populacji wszystkich Żydów,
którzy przed wojną byli obywatelami III Rzeszy. Do najbardziej znanych należał
feldmarszałek Erhard Milch, który położył
wielkie zasługi w rozwoju sił powietrznych Luftwaffe. Następnie admirał
Bernhard Rogge będący chyba jednym z najbardziej słynnych piratów III Rzeszy i
chlubą Kriegsmarine. Kawaler Krzyża Rycerskiego generał Günther Sachs dowodził
12 dywizją artylerii przeciwlotniczej, generał Hans-Heinrich Sixt von Armin
dowodził 113 dywizją piechoty pod Stalingradem i również zasłużył sobie na
Krzyż Rycerski. Generał Helmut Wilberg odznaczył się już podczas swojej służby
jako szef operacji w sztabie Legionu Kondor w Hiszpanii (1936-1937). Tak jak
wspomniany już feldmarszałek Milch, gen. Wilberg miał duże zasługi w
rozbudowie sił powietrznych Luftwaffe. Komendantem obozu koncentracyjnego
w Lencie koło Rygi był SS-Obersturmfuhrer i członek NSDAP Fritz Scherwitz
(prawdziwe żydowskie nazwisko Elke Sirewitz). Żydowskim lekarzem w Dachau,
który wykonywał mordercze eksperymenty na więźniach był Hans Epinger. Jak
konkludowała żydowska uczona Hanah Arendt: "Tysiące pół-Żydów
zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było wytłumaczyć rolę odgrywaną
przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz role feldmarszałka Erharda Milcha w
lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem powszechnie, ze Heydrich i Milch byli
pół-Żydami, natomiast generalny gubernator Polski był przypuszczalnie
stuprocentowym Żydem."
Następną sprawą jest jest
kolaboracja wielu Żydów z drugim okupantem Polski - Sowietami. Po zajęciu w
1939 roku przez Armię Czerwoną wschodnich terenów Polski ,
entuzjastycznie witali oni swoich "wyzwolicieli",
niejednokrotnie kwiatami i czerwonymi sztandarami. Jak pisze o ówczesnej
sytuacji w Grodnie Mark Paul "Miejscowi Żydzi garnęli
się tłumnie do szeregów sowieckiej milicji i NKWD i wraz ze swoimi
zwolennikami, brali udział w wyłapywaniu polskich żołnierzy, działaczy i
studentów (...) ". Znany matematyk żydowskiego pochodzenia prof.
Hugo Steinhaus z goryczą pisał o postawie "olbrzymiej masy" biedoty
żydowskiej , która "wyległa na spotkanie bolszewików ustrojona w
kokardy i gwiazdy czerwone (...) Inni rozbrajali oficerów polskich na ulicach ,
całowali tanki rosyjskie i głaskali armaty" zaś żydowski lekarz
Abraham Sterzer wyznawał "W 1939 roku , gdy Armia Czerwona
maszerowała do Lwowa (...) Żydzi zachowywali się jak gdyby nadszedł sam
Mesjasz. Oni tłoczyli się , by zapisywać się do różnych komunistycznych
frontowych organizacji , wchodzili w skład tajnej policji - NKWD (...) ".
Żydzi byli bardzo licznie reprezentowani w lokalnych władzach, milicji i
NKWD mając także swój udział w bezpośrednich zabójstwach na Polakach lub
dużo częściej w śmiercionośnych donosach, które skutkowały
egzekucjami lub wywozem do syberyjskich łagrów. Bardzo znaczący jest
także ich udział w aparacie sowieckiego terroru i zarządzaniu
systemem łagrów w ZSRR w okresie przedwojennym, który to system pracy
niewolniczej pochłonął życie milionów ludzi w tym większości chrześcijan.
Komisarzem ludowym NKWD był Gienrich Jagoda, naczelnikiem Gułagu - Matwiej
Berman, szefem Biełbałatagu (Białomorsko-Bałtycki Obóz Pracy Poprawczej) -
Siemion Firin, kierownik budowy kanału Biełomorskiego - Łazar Kogan , zastępca
szefa budowy - Jakow Rapoport, jeden z głównych twórców Gułagu i
kierownik robót w Biełomorstroju - Naftalij Frenkel. Najbliższym
współpracownikiem Stalina i jego prawą ręką był Łazar Kaganowicz, członek
najwyższych władz partyjnych ZSRR w latach 1924-1957, który był odpowiedzialny
między innymi za przeprowadzenie akcji tzw. "rozkułaczania" chłopów,
zaplanowanie i wywołanie wielkiego głodu na Ukrainie i w Rosji oraz
realizowanie tzw. "czystek stalinowskich". Ponosił on także
współodpowiedzialność za zbrodnię katyńską. Jak utrzymuje Frank L.Britton,
Kaganowicz był podwójnie związany ze Stalinem poprzez małżeństwa. Mając siostrę
Rozę zamężną ze Stalinem i syna Michaiła, który poślubił jedyną córkę Stalina
Swietłanę musiał mieć wyjątkową pozycję. Gdzie kończyła się władza Stalina, a
zaczynała Kaganowicza trudno jest określić.
Warto też wspomnieć o
zgodnej współpracy kół syjonistycznych z władzami III Rzeszy
w zakresie emigracji Żydów do Palestyny. W okresie od 1933 do 1939 r. blisko 60
000 Żydów niemieckich, to znaczy prawie 10 proc. ich wspólnoty, osiedliło się w
Palestynie dzięki tej współpracy Światowa Organizacja Syjonistyczna
otrzymała pozwolenie na utworzenie na terytorium Niemiec około czterdziestu
ośrodków szkolenia zawodowego i rolniczego dla przyszłych emigrantów.
Współpraca między SD a tajnymi służbami syjonistycznymi będzie się ciągnęła do
1941 roku, a jeszcze w marcu 1942 w Neuendorf był ciągle czynny kibuc
szkoleniowy dla kandydatów na emigracje. Szokuje też pogardliwy stosunek
przywódców syjonistycznych do starych Żydów w Środkowej Europie. W 1937 roku na zjeździe syjonistycznym w Londynie , czołowa
postać zjazdu - prezes Chaim Weizman oznajmił, że nie wszystkich można przyjąć do Palestyny: " Nie dla wszystkich znajdzie się miejsce w Erets
Israel, ci niepotrzebni (...) muszą odejść . Muszą poddać się przeznaczeniu
(...). Tylko jedna gałązka powinna przeżyć (...) pozostali są prochem
ekonomicznym i moralnym w nieprzyjaznym świecie (...) dołączą oni do wybranych
(...) kiedy Mojżesz przyjdzie." Skąd Weizman wiedział już wtedy
o przyszłym losie owego "ekonomicznego prochu" czyli
zagładzie części swego narodu - trudno powiedzieć. Z kolei Izaak Grunbaum w 1943 roku mówiąc o
ewentualnej pomocy dla tych Żydów, którzy nie popierali syjonizmu i pomimo
wojny nie wyrażali chęci do emigracji do Palestyny, stwierdził "Jedna
krowa w Palestynie jest warta więcej niż wszyscy Żydzi w Europie." i
dalej "Jeśli spytalibyście mnie czy nie można by użyć naszych
środków, by pomóc Żydom w Europie ? ja już raz powiedziałem NIE! i powtarzam
NIE!." Bardzo wymowne jest także
milczenie i brak reakcji ze strony potężnej i wpływowej przecież diaspory
żydowskiej w USA i Wielkiej Brytanii gdy systematycznie informowano ją o
zagładzie Żydów na terenie okupowanej Polski. Informacje to były przekazywane
zarówno przez polski wywiad podziemny jak też przez Żydowską Agencję Telegraficzną,
Dostarczono nawet za pośrednictwem emisariusza Jana Kozielewskiego (Jan Karski)
dokumentacje rzezi ponad 300 tys. Żydów w warszawskim getcie sporządzoną
przez Armię Krajową (AK). Jednak nadaremnie gdyż diaspora żydowska
nadal milczała. W grudniu 1942 roku rząd polski w Londynie wystosował oficjalną
notę do państw sprzymierzonych , lecz nie spotkała się ona z żadnym
odzewem. W tym też roku przy Delegaturze Rządu na Kraj utworzona została
tajna organizacja społeczna - Rada Pomocy Żydom - "Żegota" - jedyna
tego typu organizacja w okupowanej Europie. Głównymi formami jej działalności
było dostarczanie żywności, ubrań i leków do gett, organizowanie ucieczek z
gett, ukrywanie uciekinierów i zaopatrywanie ich w odpowiednie dokumenty, a
także informowanie aliantów o eksterminacji Żydów na terenie okupowanej
Polski. Ogromne zasługi w niesieniu pomocy Żydom ma także kościół
katolicki. W urzędach parafialnych wydawano Żydom fałszywe metryki, w domach
zakonnych przechowywano żydowskie dzieci, a często nawet udzielano stałego
schronienia dorosłym i uciekinierom.
Bardzo wymownym przykładem żydowskiej obojętności na los swych współplemieńców
jest także postawa zwierzchnika ortodoksyjnej żydowskiej wspólnoty
"Chabad-Lubawicz" rabina Józefa Izaaka Schneersohna. Ten charyzmatyczny
przywódca duchowy w chwili wybuchu wojny znajdował się w Warszawie. Wskutek
nacisków wpływowych środowisk żydowskich w Stanach Zjednoczonych zorganizowano
misterną akcję przerzutu rabina z okupowanej Warszawy do Ameryki. To, co
wydawało się niemożliwe, udało się, i to przy pomocy admirała Wilhelma
Canarisa, szefa Abwehry, i majora Ernsta Blocha, z pochodzenia Żyda, również
działającego w Abwehrze. 19 marca 1940 r. rabin Schneersohn po ryzykownej
podróży z Warszawy przez Rygę i Sztokholm został powitany w Nowym Jorku. Jak
napisał o rabinie historyk Bryan Mark Rigg: „Mimo iż dziękował za uratowanie
siebie, nie pomagał innym. Zamiast tego rabin chodził do polityków, którzy mu
pomogli, i prosił o ocalenie swojej biblioteki składającej się z 40 tysięcy
książek". Po wielu usilnych zabiegach udało się rabinowi wydostać cały
księgozbiór z okupowanej Warszawy! Tej samej Warszawy, w której w tym czasie
Niemcy utworzyli getto dla pół miliona Żydów, w ogromnej większości
skazanych przez Niemców na zagładę. Tak więc rabina nie obchodził w ogóle
los warszawskich Żydów. martwił się tylko o swój księgozbiór.
Autor wpisu wspomina też o "mordach
rytualnych " a przecież dowodził ich istnienia nie kto inny tylko żydowski
uczony prof. Ariel Toaff w swojej pracy "Krwawa Pascha" , która
wywołała prawdziwą furię w środowisku żydowskim, które zmusiło go do
publicznego pokajania się za tą "myślozbrodnię".W tym czasie gdy katolicy modlili się o
nawrócenie żydów ci przeklinali chrześcijan słowami: "Wiarołomcom niech
będzie każda nadzieja odebrana, a pyszny rząd [tj. Rzym] wykorzeń pośpiesznie
jeszcze za naszych dni; a Nazarejczycy i heretycy niech w jednym momencie zginą
i wymazani będą z księgi życia, ze sprawiedliwymi nie zostaną zapisani.
Błogosławiony jesteś Jahwe upokarzający zuchwałych". Gdy katolicy usuwali
ze swojej liturgii wszystko to co nie podobało się żydom, ci przywrócili w
dosłownym brzmieniu dawną modlitwę z Osiemnastu błogosławieństw: "Oby apostaci
nie mieli nadziei i oby wszyscy chrześcijanie natychmiast zniknęli".
Talmud uczy by przechodząc obok zamieszkałej przez nie-żydów miejscowości , żyd
wzywał Boga , by Ten daną miejscowość zniszczył. W dzisiejszych czasach
przekleństwo dotyczy przede wszystkim kościołów i miejsc kultu. Stało się
zwyczajem by pluć (zwykle trzy razy) gdy zobaczy się kapłana, kościół lub
krucyfiks, niekiedy dodając do tego obraźliwe biblijne wersety. Wiele do
myślenia daje też codzienna modlitwa , którą wyznawca judaizmu rozpoczyna swój
dzień: "Błogosławiony jesteś Ty, Panie , nasz Boże , Królu wszechświata,
że nie uczyniłeś mnie gojem." Podsumowując: skoro Żydom przez wieki było
tak źle w chrześcijańskiej Europie dlaczego nie wyjechali stąd na inne
kontynenty i tam nie układali sobie życia z dala od tych "paskudnych
chrześcijan"?